Prawo matki
Autor: Przemysław Piotrowski
Dziś przychodzę do Was z książką, która rozszarpała moje matczyne serce na strzępy, która przedstawiła największy horror każdego rodzica i która udowodniła, że nie istnieją granice w walce o bezpieczeństwo dziecka… „Prawo matki” autorstwa Przemysława Piotrowskiego.
Gdy na oczach matki (kiedyś jednej z najlepszych kobiet w siłach specjalnych) zostaje porwana jej maleńka córeczka, świat się zatrzymuje… a następnie przyspiesza, pędząc w otchłań rozpaczy, bólu i wściekłości. Każda sekunda jest na wagę złota, a matka nie spocznie, nim dziecko nie wróci do domu, a winni zostaną należycie ukarani. W tej walce nie ma reguł i doskonale to rozumie Zygmunt Szatan. Policjant „był pod wrażeniem jej stanowczości i pewności siebie. W czasie całego swojego życia (…) miał okazję poznać kilku żołnierzy wojsk specjalnych, ale żaden z nich nie emanował taką charyzmą jak Lutosława Karabina. Tłumaczył to sobie na kilka sposobów, najczęściej jednak tym, że jest matką i sprawa dotknęła ją osobiście. Natura nie raz udowadniała, że matki są zdolne do dokonywania cudów, gdy tylko ich młode znajdzie się w niebezpieczeństwie. A matka wyposażona w szereg zabójczych umiejętności mogła się zmienić w ekstremalnie niebezpieczną maszynę do zabijania.”
Oszałamiające tempo akcji, narastające napięcie, genialnie skonstruowane postaci, pochłaniające i obezwładniające czytelnika emocje… a to wszystko przedstawione na zwyczajnym, codziennym gruncie. Sytuacja z rodzinnego wyjścia na karuzelę i lody. Sytuacja zwyczajna. Sytuacja niosąca tragiczne konsekwencje.
Jednak mamy tu wiele więcej tematów mrożących krew w żyłach… handel ludźmi, wykorzystywanie nieletnich, traumy z dzieciństwa będące pokarmem dla przyszłych złych decyzji, skorumpowani policjanci i duże pieniądze mogące wybielić najczarniejsze występki.
Gorąco polecam lekturę „Prawa matki”, bo to doskonałe połączenie brutalności obecnej w życiu z serii o Igorze Brudnym z niezwykłą emocjonalnością historii „Krew z krwi”. Dla mnie książka idealna… mocna, trzymająca w napięciu i pozostająca w sercu i głowie na długo. Po lekturze długo przytulałam Synów…
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.