Autor: Anna Olszewska

„Co powinnam zrobić? Wrócić do Amsterdamu? Zostać tutaj i wypełnić wolę babci? Ponownie odwiesić swoje życie na kołek czy zawalczyć o to, co wydawało się stracone?” Z takimi pytaniami wracamy do losów Jagny, czyli bohaterki powieści „Dolina przebudzenia” (kontynuacji “Przełęczy snów”), autorstwa Anny Olszewskiej.

To historia młodych ludzi (Jagny i Jędrka), których miłość doprowadziła na krawędź. W górskiej scenerii rozgrywają się sceny budzące lęk… poszarpani emocjonalnie bohaterowie, kłamstwa brzemienne w skutki i miłość dwojga, budząca nienawiść innych. To opowieść o wyboistej drodze do dojrzałej miłości, o samotnym rodzicielstwie i o próbie zawalczenia o własne szczęście.

Jednak jest w tej książce coś, co wyjątkowo mnie zainteresowało… niszczycielska, oślepiająca moc zemsty. Chęci wymierzenia kary najbliższym ludziom za zdradę. Zimnego planowania i chęci wykonania wyroku. Dręczenie innych swoją nieobecnością i pojawienie się by ostatecznie się zemścić.

Dwanaście lat temu, w czasie górskiej wyprawy, zaginął brat Jędrka.

Dwanaście lat temu Jagna uciekła (zostawiając ukochanego, rodzinę i lokalną, góralską społeczność),

Dwanaście lat przyszedł na świat owoc miłości… a jednocześnie pojawiła się najpilniej strzeżona tajemnica.

„Czekałam na to dwanaście lat. Przecież dobrze wiedziałam… Nie ma winy bez kary. Nawet jeżeli zdrada nie była przestępstwem zapisanym w oficjalnych kodeksach. Nikt nie miał zamknąć mnie w więzieniu bez nadziei na wybaczenie. A jednak… Całe życie oglądałam się przez ramię. Jakbym przeczuwała, że dzień zapłaty nadejdzie”.

Polecam lekturę „Doliny przebudzenia”, bo to piękna i mądra opowieść o życiu, o dojrzewaniu kobiety, o drodze do przebaczenia sobie.

Cudowna sceneria, piękne opisy górskich wędrówek zachęcają do wyprawy w góry… może w ferie?

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zwierciadło.