Autor: Victoria Belim

Czym jest dla Was „dom”? Dom to ludzie? Miejsce? Korzenie?

Dziś przychodzę do Was z książką „Dom pod Kogutami”. Victoria Belim ukazuje nam ukraińską historię rodzinną… bardzo osobistą historię. „Mój portret Ukrainy jest osobisty, pokazuje drogę, jaką przebyłam przy odkrywaniu własnej historii pośród wzburzonych fal ukraińskich dziejów. Równocześnie książka przedstawia skomplikowaną naturę ukraińskiej tożsamości i trudną relację kraju z radziecką przeszłością”. To niesamowita podróż nie tylko po Ukrainie, nie tylko w przeszłość, ale również w głąb siebie. Ten reportaż kieruje nas na drogę ku odkrywaniu własnych korzeni, fundamentów własnego ja oraz filarów człowieczeństwa.

To wejście do domu pod kogutami… domu, który cała rodzina zawsze omijała. Dlaczego?

„Dom pod Kogutami nie wyglądał przerażająco. Symbolika feniksa – stworzenia, które spala się, a potem odradza, była ironicznie stosowana dla organizacji w czasach radzieckich zajmujących Dom pod Kogutami. Na początku była nazywana Komisją Nadzwyczajną (Czeka), potem Państwowym Zarządem Politycznym (GPU), później Ludowym Komisariatem Spraw Wewnętrznych (…NKWD), który ostatecznie przekształcił się w Komitet Bezpieczeństwa Państwowego (…KGB). Jakkolwiek nazwać, tajna policja.”

Poszukiwania zaginionego w tajemniczych okolicznościach Nikodima rodzą liczne pytania, a gniewna reakcja rodziny podsyca ciekawość, lęk i potrzebę odkrycia prawdy. Jednak ta wyprawa w przeszłość nie będzie łatwa. To droga usłana tajemnicami… tajemnicami własnej rodziny, tajemnicami głęboko ukrytymi i bolesnymi… „z każdym dopasowanym elementem puzzli odsłania się kolejna, jeszcze większa tajemnica”. To poruszająca historia o docieraniu do prawdy… prawdy o bliskich… o historii… o sobie. Otrzymujemy obraz drogi do poznania siebie, swojej motywacji, swoich obaw i pragnień.

Ta historia wyostrza nasze patrzenie w przyszłość, właśnie dzięki poznaniu przeszłości. Uzmysławia, jak ważne jest pielęgnowanie wspomnień… „podczas gdy mężczyźni walczą na wojnach, kobiety przejmują funkcję strażniczek wspomnień”.

Gorąco polecam lekturę, bo to historia szczera, bolesna, zmuszająca do refleksji. Wyrażona słowami pełnymi emocji… dumy, bólu i strachu o przyszłość. Książka otoczona zapachami i wspomnieniami.

„Ludzkie serce to dziwne urządzenie (…) przywyka do bólu i ma nadzieję wbrew wszelkiej nadziei”.

We współpracy z Wydawnictwem Mova.