Autor: Kate Simants

Dziś o książce, o której ostatnio jest dość głośno… „W zamknięciu” Kate Simants.

W dzień spokojna dziewiętnastolatka.

W nocy nieobliczalna kobieta.

W dzień zatroskana córka.

W nocy agresywna bestia.

Ellie i Siggy w jednym ciele.

“W zamknięciu” to historia o życiu z chorobą i życiu z osobą cierpiącą na zaburzenia dysocjacyjne. Historia o bezwarunkowej miłości matki do córki, miłości pełnej bólu, wyrzeczeń, poświęcenia… i tajemnic sięgających przeszłości. Ale przede wszystkim to pełna niepokoju historia o grze pozorów.

Bez zdjęć z dzieciństwa, bez żadnej rodziny (czy na pewno?), z bliznami pokrywającymi ciału i duszę, ciągle w drodze, z zawsze towarzyszącą matką… tajemniczym snem i lękiem graniczącym z przerażeniem.

Gdy Ellie budzi się pełna obaw z brudnymi, pokaleczonymi rękoma, a jej ukochany znika w niewyjaśnionych okolicznościach, zaczyna się trudna droga ku prawdzie. Dziewczyna niewiele pamięta, bazuje na opowieściach zawsze obecnej matki, nie na własnych wspomnieniach… a matka w wielu kwestiach milczy. Odkrywanie wydarzeń minionej nocy doprowadza do zdarzeń z przeszłości, a te prowadzą ku zaskakującej prawdzie o sobie. Czy za wszystkimi tragicznymi wydarzeniami stoi choroba? A może drugi człowiek? Czy osoby, które powinny nieść pomoc, faktycznie są godne zaufania? A może największe demony nie znajdują się w głowie lecz tuż za rogiem?

Opowieść poprowadzona z dwóch perspektyw – Ellie oraz sierżanta Mae (niosący ciężar przewinień z przeszłości). Mamy też nagrania rozmów Ellie z psychoterapeutą… które dla mnie były wspaniałym uzupełnieniem akcji. Świetny język sprawia, że książkę czyta się rewelacyjnie i nie chce się jej porzucić nim sprawa nie zostanie wyjaśniona… a zakończenie zdecydowanie zaskakuje. Mamy tu ciekawą intrygę, zagadkę, narastający niepokój i niebanalne zakończenie, zdecydowanie polecam lekturę.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza.