Autor: Nicole Trope

Dziś kilka słów o dzisiejszej premierze „Zaginiony chłopiec” autorstwa Nicole Trope.

Dziewięć miesięcy noszenia pod sercem.

Sześć lat budowania rodzicielskiej relacji przepełnionej miłością.

I koniec… zniknięcie…

Porwanie dziecka to dla matki koniec świata, niewyobrażalna tragedia… po której następuje sześć lat poszukiwań, chwytania się strzępów nadziei, odbudowywania swojego życia z gruzów… Sześć lat gniewu, rozpaczy, bezsilności.

By pewnego dnia zobaczyć Syna! Powrócił!

W sercu Megan szaleje radość, obawa, lęk, przerażenie… bo powrót okazuje się niesamowicie trudny. Do domu wraca nie radosny sześciolatek, tylko dwunastolatek z bagażem traumatycznej przeszłości. Sześć lat wpajania Danielowi kłamstw przez własnego ojca owładniętego zemstą. Sześć lat niedożywienia, izolacji, ucieczek, ukrywania się.

Radość z powrotu zaginionego syna miesza się z niepokojem, z pytaniami: Dlaczego teraz? Co się stało? Co łączy Daniela z pożarem domu, w którym mieszkał? Czy mąż Megan nie żyje?

Przerażenie matki potęguje emocjonalny mur wybudowany przez syna. Milczenie, nieufność, nieodnajdywanie się w nowej sytuacji rodzinnej… doprowadzają do rozpaczy i Megan „dopuszcza do siebie myśl, która naszła ją w dniu, gdy Daniel wrócił do domu – z jej dzieckiem jest coś nie tak. Boi się o to, co się stanie z jej rodziną, jej życiem. Ale najbardziej boi się Daniela”.

Gorąco polecam lekturę książki „Zaginiony chłopiec”, bo porusza bardzo ważny problem porwań rodzicielskich, bo budzi wielkie emocje, bo porusza kwestie manipulacji, przemocy fizycznej i psychicznej… bo jest to świetnie napisany thriller psychologiczny, który do ostatniej strony trzyma w niepewności.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia.