Amerykańskie księżniczki
Autor: Katharine McGee
Dziś o książce „Amerykańskie księżniczki” autorstwa Katharine McGee.
Przyznam, że bardzo zaskoczyła mnie ta książka. Spodziewałam się dość stereotypowego przedstawienia dynastii Waszyngtonów, a tu… całą paletę emocji, starania o zachowanie wewnętrznego ja, troska o osoby i przeszkody, obowiązki, które ciążą i przeszkody, nawet dla księżniczki trudne do pokonania.
Rozterki młodych ludzi są niesamowicie wykreowane, chwytają za serce i zmuszają do refleksji. Oczywiście mamy tu elegancję, przepych, skandale i romanse… ale jest też obraz dynastii o bardziej ludzkim obliczu, bliższym zwykłym ludziom.
Są zasady, których trzeba przestrzegać, bo od dziecka są one wpajanie, tak samo, jak nauka dobrych manier i… manipulacji. Czy jest w tym wszystkim miejsce na własne decyzje? Na postępowanie w zgodzie z sumieniem? Czy w tym zaplanowanym, dość rygorystycznym życiu jest miejsce na porywy serca?
Poznajemy losy Beatrycze (pierwszej w kolejce do tronu) oraz jej młodszego rodzeństwa Samanty i Jeffersona. Przygotowania Beatrycze do roli pierwszej królowej to okres rezygnacji ze wszystkiego prócz kraju, korony i poddanych. Sama świadomość odpowiedzialności jest przytłaczająca a jeszcze wybranie męża… z wąskiego grona kandydatów zaproponowanych przez rodziców. Klucz dokonywania wyborów jest zawsze jeden – mają być dobre dla kraju. Na wybory zgodne z sercem lub dobre dla jednostki, nie ma miejsca.
Polecam Wam lekturę książki „Amerykańskie księżniczki”. Myślę, że w drugiej części zostaną wyjaśnione otwarte kwestie i ja już na to czekam.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk.