Autor: Przemysław Żarski

Dziś o drugim tomie serii Przemysława Żarskiego „Blizna”.

Lekturę książki „Ślad” nazwałam we wcześniejszym wpisie… wybornym spotkaniem, dlatego z ciekawością i wielkim apetytem zabrałam się za lekturę drugiej części… i nie zawiodłam się.

Fabuła pędzi, Kreft dalej budzi zachwyt… a intryga niezwykle wciąga. Autor powoli nas wtajemnicza w mrok, budując napięcie i wprowadzając w klimat. Retrospekcje rozbudzają wyobraźnię i ciekawość. Bardzo podobało mi się skupienie na Robercie Krefcie. Jego zaangażowanie w śledztwa, tajemnicza niepokojąca przeszłość i nowo budowane relacje pokazują pełną, intrygującą postać, o której chce się wiedzieć więcej, której przeszłość chce się poznać. Czy można uciec od przeszłości? „Wiedział, że koszmar sprzed lat wrócił – znów czaił się pod łóżkiem, wyciągał patykowate łapy i rysował długie cienie na ścianie.” Po każdej traumie zostaje blizna… nawet gdy się ją ukrywa przed ludźmi i próbuje ukryć w niepamięci.

Powracająca przeszłość Roberta Krafta, przerażające przesyłki, niepokojące ślady, pistolet Błażeja Urygi na miejscu zbrodni, wydział wewnętrzny, kolejne zbrodnie… to wszystko podane świetnym językiem w doskonałych proporcjach. „Blizna” to wielowątkowy kryminał ze wspaniale poprowadzoną narracją wciąga od pierwszej strony. A to zakończenie… jak dobrze, że już niebawem sięgnę po trzeci tom. Gorąco polecam Wam lekturę, a ja już ostrzę sobie zęby na „Cierń” (premiera finału serii już 2 czerwca).

Za egzemplarz serdecznie dziękuję @czwarta strona.