Bliźnięta z lodu
Autor: S.K. Tremayne
Wydawnictwo Czarna Owca
Jak poradzić sobie ze stratą dziecka? Czy można odnaleźć spokój, gdy utraci się cząstkę siebie? A co w sytuacji, gdy traci się dziecko, które jest identyczne jak ocalała siostra? Gdy każde spojrzenie na jedną córkę przypomina o utraconej istocie, czy nowy początek w nowym w miejscu (niemal na końcu cywilizowanego świata) może przynieść ukojenie?
Dziecięca niewinność, ufność i dobro… niczym niezmącona wiara w porządek świata, ład i zasady panujące w najbliższym i dalszym otoczeniu młodego człowieka. Dorosły ma za zadanie pilnować bezpieczeństwa… jest gwarantem stałości prawideł, strażnikiem bezpieczeństwa i harmonii ogniska domowego. Gdy w otoczeniu dziecka pojawia się mrok… coś w nas podnosi wewnętrzny krzyk sprzeciwu. A gdy dziecięce piosenki, wyliczanki mrożą krew w żyłach rodzica… wiemy, że naturalny ład został zachwiany.
Sarah i Angus (zrozpaczeni rodzice) muszą stawić czoła swoim demonom, wypartej przeszłości, niedopowiedzeniom, skrywanym żalom i oskarżeniom. Gdy zostaje z rodzicami tylko jedna z bliźniaczek jednojajowych, gdy Kristie upiera się, że jest Lydią, gdy w umysłach cierpiących rodziców zaczynają się kłębić pytania, którą z córek pochowali? Która zmaga się z żałobą? Która domaga się uwagi i troski?
To niesamowita książka, trzymająca w napięciu, niezwykle przedstawiająca nastrój, wspaniale prezentująca ogarniający rodzinę i jej otoczenie mrok. Świetne tempo, język, dopracowany w najmniejszym szczególe, podkreślający panującą atmosferę zagubienia w przestrzeni i we własnych myślach. Gorąco polecam.