Autor: Przemysław Piotrowski

Zacznę od tego, że to bardzo złe wieści, że „Cherub” autorstwa Przemysława Piotrowskiego (od Wydawnictwa Czarna Owca) zamyka serię. Wielki smutek, bo to było wyborne.

Autor zagarnia czytelnika w mroczny, brudny świat przemocy, pornografii, brudu i darknetu. Od pierwszej strony nie można się oderwać.

Po niezwykle brutalnym morderstwie prokuratora Brunona Kotelskiego policja intensywnie pracuje  by odkryć prawdę o zbrodni. Prokurator Arleta Winnicka, widząc w sprawie szansę na kolejny krok w karierze, przewodzi szukaniu sprawcy mordu. Sprawa okazuje się bardzo złożona, sprawca nie zostawił śladów umożliwiających namierzenie oprawcy… no i jeszcze przy ofierze (a w zasadzie w ofierze) zostaje odnaleziona wiadomość oraz łańcuszek z sierocińca Hieronimek! To ewidentne zaproszenie… Igor Brudny po raz trzeci musi zmierzyć się ze swoją przeszłością. A walka o pozostawienie przeszłości za sobą, uporania się z demonami rozpoczyna się ponownie.

Prokurator o wątpliwej moralności to nie jedyna ofiara a zagrożenie wisi w powietrzu. Liczba pytań rośnie: Jakie były motywy mordercy? Co morderca chciał przekazać? Co łączy zwyrodnialca z ofiarami? Czy jest to zemsta?

Świeży pomysł na fabułę trzeciej części przygód Igora, nawiązujący do traumatycznych doświadczeń z sierocińca.

„Piętno”, „Sfora” i „Cherub” to bez wątpienia kryminały z najwyższej półki, brutalne, perwersyjne, bezkompromisowe i mocne. Dla mnie najciekawszy jest ostatni tom. Prawdziwy kryminał trzymający w napięciu do samego końca, z wyrazistymi bohaterami, świetnymi dialogami z mrokiem budzącym wielkie emocje. Gorąco polecam.