Autor: Harlan Coben

„Chłopiec z lasu” to typowa książka Harlana Cobena.

Mamy tu ciekawą tajemnicę z przeszłości, zaginięcie i poszukiwania. Myślę, że wszyscy miłośnicy pióra Autora będą usatysfakcjonowani. Jednak dodatkowo, to książka o odrzuceniu, o braku akceptacji ze strony rówieśników oraz o celowym, świadomym wytyczaniu granic w kontaktach międzyludzkich.

Kiedy w lesie zostaje odnalezione kilkuletnie dziecko pojawiają się pytania. Kim jest? Kim są jego rodzice? Jak przetrwał? Jak się tam znalazł? Dlaczego nikt nie zgłosił jego zaginięcia?

Czas mija a pytania nadal pozostają bez odpowiedzi. Obecnie „chłopiec z lasu” to już mężczyzna, Wilde, który nadal jest silniej związany z lasem, niż z ludźmi. Żyje na własnych zasadach… w lesie, w samotności a bliski kontakt utrzymuje tylko z garstką ważnych dla niego ludzi. Jedną z tych osób jest jego chrześniak Matthew. Gdy prosi o pomoc w odnalezieniu dręczonej, zaginionej koleżanki z klasy, Wilde nie może odmówić. Poszukiwania zmuszą bohatera do zmierzenia się z przeszłością a stopniowo odkrywana prawda może mieć duży wpływ na przyszłość Wilde’a.

„Co dobrego mogło mu dać poznanie własnej przeszłości?”

Byłam bardzo ciekawa losów Wilde’a, czytałam kolejne strony w nadziei na wypełnienie białych plan w pamięci. Z bohaterów, którzy najciekawiej (według mnie) byli przedstawieni, moje serce skradła Hester Crimstein, bezkompromisowa starsza kobieta mierząca się nieustająco ze stratą syna. Choć wszyscy bohaterowie są przedstawieni w taki sposób, że ciężko nie mieć przeświadczenia, że każdy ma coś do ukrycia, że nie znamy prawdziwych intencji, że zawsze jest drugie dno w przedstawionym zachowaniu, a mierzenie się z niełatwymi emocjami jest świetnie przedstawione i intrygujące.

Lubią w książkach Harlana Cobena  przeplatanie tajemniczej przeszłości z pełną niedomówień teraźniejszością, która może wpłynąć na przyszłość.

Polecam lekturę tej książki na spokojne wieczory. Znajdziemy tu zagadkę i dreszczyk emocji, a to świetny przepis na udany odpoczynek.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.