Autor: Alaitz Leceaga

Dziś o niezwykłej książce, której okładka przykuła mój wzrok na długo przed premierą i której historia zostanie ze mną na długo.

„Córy ziemi” autorstwa Alaitz Leceaga to wyborny klimat, wspaniali, wyraziści bohaterowie, chore relacje rodzinne, moce, demony i ludzie… i to ludzie czynią całe zło.

Rudowłose siostry, rozbudzająca wyobraźnię klątwa, wyschnięta ziemia i umierająca winnica to sceneria, która pochłania nas od pierwszych stron. Siła kobiet górująca ponad podziałami społecznymi, ponad królującą władzą pieniądza, ponad wykluczeniem społecznym.

W 1889 Gloria przejmuje nadzór nad hiszpańskimi winnicami… to nie jest czas, gdy kobiety mogły w spokoju zarządzać rodzinnym biznesem. Reakcja sąsiadów była jednoznaczna… zaczyna się walka. Książka o walce kobiet, bohaterkach zrywających kajdany poniżenia, przerywających łańcuchy męskiej dominacji i niszczących ograniczające je kraty tajemnic. Głos kobiet jest donośny, ma w sobie siłę i determinację niszczącą ramy społeczne tamtych czasów.

To opowieść niezwykle dojrzała, głęboka i zostająca w pamięci na długo. Gorąco polecam Wam lekturę książki o wyjątkowych kobietach końca XIX wieku… o kobietach, które walczą o swoje prawa i władzę, a ich zasięg działania zwiększa się z biegiem przeczytanych stron. To wspaniała opowieść o walce z męskim światem, ze złem, ze stereotypami.

„Istnieje coś, czego mężczyźni pragną bardziej niż pieniędzy – to władza. Niektórzy ją mają, inni marzą o niej przed snem, a jeszcze inni o nią walczą. Ty, Glorio, zagrażasz władzy, ponieważ nie jesteś posłuszna. I jesteś kobietą”.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.