Dziedzictwo von Schindlerów
Autor: Wojciech Wójcik
Mam przeświadczenie, że ostatnio mam wielkie szczęście, bo trafiam na same czytelnicze perełki. Tym razem to książka, która w pierwszej chwili mnie poraziła swoją objętością, a następnie zachwyciła swoją treścią… no dobrze… okładka jest również wspaniała.
„Dziedzictwo von Schindlerów” autorstwa Wojciecha Wójcika, to moje pierwsze spotkanie z Autorem i wiem, że muszę nadrobić zaległości.
To niezwykła opowieść, której akcja dzieje się w przedwojennym dworku. Wspaniała sceneria, odnalezienie zwłok wybitnego twórcy kryminałów i grupa znanych (prócz początkującej autorki Moniki Łasickiej) pisarzy, którzy mają na zlecenie Johanna von Schindlera, stworzyć antologię, której tłem mają być dzieje rodowej posiadłości. A na przestrzeni lat działo się w tej pozornie spokojnej, mazurskiej okolicy wiele. Historia zaginionej w 2000 roku kobiety z jachtu przypada w udziale Monice. Szczegółowy „research” twórców odkrywa mroczne tajemnice.
Prywatne śledztwo w sprawie śmierci Zygmunta Grodzickiego jest arcyciekawą układanką zdarzeń. Pomimo oporu policji, a może właśnie przez to, przyjaciółka po piórze chce dociec prawdy. Czy śmierć Grodzickiego ma związek z najmroczniejszymi sekretami von Schindlerów?
„Dziedzictwo von Schindlerów” to kryminał, którego akcja toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych. Przemieszczamy się po osi czasu pomiędzy rokiem 2000 a rokiem 2021. Książka wciąga od pierwszych stron, postaci są ciekawie przedstawione, a ich zachowanie i emocje intrygują.
Styl Autora zdecydowanie jest bardzo interesujący, a połączenie wątku kryminalnego z tajemniczą historią rodu von Schindlerów oraz nutką wątku romantycznego sprawie, że całość czyta się bardzo przyjemnie.
To książka opisująca również świat literacki, zabawne słowne utarczki, konflikty, nieukrywana niechęć, ale też współpraca. Opis sposobów pracy twórczej jest bardzo ciekawy, a doszukiwanie się wśród bohaterów rysów Remigiusza Mroza, Katarzyny Puzyńskiej czy Katarzyny Bondy jest dodatkową przyjemnością. Sam Wojciech Wójcik napisał, że sam inspirował się pisarzami z polskiego światka literackiego.
Gorąco polecam sięgnięcie po ten tytuł.
Za egzemplarz dziękuję Zysk i S-ka