Autor: Leszek K. Talko, Karol Vesely

„Królowie bajek. Opowieść o legendarnym studiu filmów rysunkowych” autorstwa Leszka K. Talko oraz Karola Vesely to niezwykła książka, która pozwoliła mi się zatopić we wspomnieniach z dzieciństwa… zaczarowanych minutach „Dobranocki”.

„W lipcu 1947 roku w wydawanej na Śląsku i w Zagłębiu „Trybunie Robotniczej”, obok informacji o poszukiwaniu wykwalifikowanych stolarzy, ukazało się nietypowe ogłoszenie: „Studio Filmowe w Katowicach poszukuje zdolnych rysowników do działu filmów rysunkowych. Zgłoszenia: Studio Filmowe, Mickiewicza 9, tel. 34215”.”… tak to się właśnie zaczęło.

Dzieje polskiego filmu rysunkowego zaczynają się po wojnie. W czasach odbudowy państwa (skupieniu na najważniejszych i najbardziej podstawowych potrzebach ludzi)…osoby, które miały marzenia z determinacją walczyły o ich urzeczywistnienie. To wspaniała opowieść o perypetiach członków Studia Filmów Rysunkowych… konfliktach, troskach i radościach.

Ta książka odpowiada na pytania: skąd czerpać inspirację na fabułę w świecie PRL-u? Skąd brali klatki potrzebne do stworzenia filmu? Jak twórcy radzili sobie z wymaganiami cenzorów? Jak bardzo scenariusz odbiegał od finalnej wersji prezentowanej widzom?

To opowieść o barwnych ludziach z wyobraźnią, na tle historii Polski, zmagającej się z trudami transformacji. Reksio, Bolek i Lolek, Baltazar Gąbka – to uosobienie wolności wyobraźni oraz braku wolności systemowej. Nieoczywiste ujęcie tematu, szczere (bez przemilczeń) przedstawienie ludzi (czasem dalekich od ideału) i ich decyzji (nie zawsze chwalebnych).

Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej to ikona polskiej animacji. Gorąco polecam książkę „Królowie bajek” to wspaniała opowieść o determinacji, sile marzeń, ale też trudach sięgania po nie. To kopalnia wiedzy, przedstawiona w niezwykle interesujący sposób.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarne.

„Ten geniusz miejsca, geniusz ludzi, którzy tu pracowali, ich wybujałe ego, dalekie od ideału charaktery – to właśnie stworzyło filmy, które mnie wychowały.” – to słowa Leszka Talko, pod którymi ja również się podpisuję.