Autor: Meg Elison

Dziś przychodzę do Was z książką, która zdecydowanie zmusza do refleksji. “Księga Etty” autorstwa Meg Elison to bezpośrednia kontynuacja “Księgi bezimiennej akuszerki”.

Pisałam Wam jak duże wrażenie zrobiła na mnie pierwsza część tej trylogii…i nadal uważam, że warto od niej rozpocząć, mimo że mamy tu innych bohaterów i historię.

W tej części ze światem, w którym wyginęły prawie wszystkie kobiety mierzy się tytułowa bohaterka powieści – Etta, córka Iny, a będąc w drodze… Eddy (bo „stając się” mężczyzną czuje się najbezpieczniej i może otwarcie mówić o swoich pragnieniach). Jej celem jest niesienie pomocy wszystkim kobietom oraz unicestwianie osób, które zagrażają kobietom… handlarzy niewolników.

Wędrówka Etty to droga ku dojrzałości, poszerzanie spojrzenia na świat, na relacje, na wyznaczane przez innych granice. To spotkanie z pięknem i okrucieństwem.

„Księga Etty” to książka poruszająca wiele trudnych i bolesnych tematów. Kobiety nadal traktowane są przedmiotowo, choć jest ich tak mało. Nadal mają narzucone role społeczne. Nadal inność jest piętnowana. Nadal są ludzie, którzy krzewią heteronormatywność. Nadal brakuje tolerancji. Nadal panują wykluczenia społeczne.

Nadal ocena kondycji człowieczeństwa jest bardzo niska.

Polecam sięgnięcie po tę serię. Pierwszy tom zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Wraz z drugim powróciłam do tego okrutnego świata i ponowne zanurzenie się w nim zrobiło już na mnie nieco mniejsze wrażenie. Jednak to nadal warta uwagi pozycja o bardzo ciekawej fabule, intrygujących (czasem pełnych sprzeczności) bohaterach i niesamowitym zakończeniu.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Rebis.