Autor: Dolores Redondo

Macie takie serie, po których czujecie niedosyt? Bohaterów, do których wracają Wasze myśli?

Dziś kilka słów o książce „Kształt serca” autorstwa Dolores Redondo.

O trylogii Baztan, możecie przeczytać we wcześniejszych moich wpisach. Bardzo ciężko było mi się pożegnać z tą serią, dlatego z wielką ciekawością sięgnęłam po więcej, by poznać dalsze losy Amai.

Akcja książki dzieje się przed wydarzeniami opisanymi w serii. Poznajemy tajemnicze dzieciństwo Amai Salazar, która w wieku 12 lat zniknęła na kilkanaście godzin. Znaleziono ją nieprzytomną 30 kilometrów od miejsca zaginięcia. Czy to zdarzenie miało wpływ na dalsze wybory bohaterki? Czy droga zawodowa podinspektor hiszpańskiej policji wynikała z doświadczeń z dzieciństwa? Czy empatia towarzysząca każdej sprawie ma korzenie w jej przeszłości?

Salazar zostaje przydzielona do śledztwa, mającego na celu wytropienie seryjnego mordercy, który atakuje ofiary (całe rodziny). A kiedy przyroda ukazuje swoje najgroźniejsze oblicze – Huragan Katrina wywoła prawdziwy zamęt w śledztwie i w emocjach Amai … rozpoczyna się nie tylko intensywna praca zawodowa, ale również powrót do własnej, bolesnej przeszłości.

To fantastyczny thriller, który łączy w sobie intrygującą sprawę kryminalną, niepowtarzalny klimat i elementy wierzeń ludowych. Gorąco polecam lekturę książki, w której znajdziecie wciągającą, mroczną i tajemniczą historię oraz świetnie zarysowanych bohaterów, z którymi chce się podążać przez kolejne strony. Książkę czyta się błyskawicznie i mimo sporych rozmiarów (608 stron) ciężko ją odłożyć przed przeczytaniem ostatniej strony.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Mova.