Lipcowe dziewczyny
Autor: Phoebe Locke
Wierzycie w magię liczb? Wierzycie w szczęśliwą 7 i pechową 13?
Dziś o książce „Lipcowe dziewczyny” autorstwa Phoebe Locke, dzięki której przenosimy się do ciemnych uliczek Londynu skrywających mrok. Seria ataków terrorystycznych, zakrwawione ubrania ojca i schowek za łóżkiem, a w nim… rzeczy, których nie powinno znaleźć dziecko.
07.07.
Dzień urodzin małej dziewczynki, dzień wyczekiwany i wypełniony drobnymi przyjemnościami.
07.07.
Dzień, w którym znikają kolejne kobiety i kolejne rodziny pogrążają się w rozpaczy.
To książka o drzemiącym w ludziach złu i o motywach ludzkiego działania… o zbrodniach, które są następstwem nieszczęśliwych zbiegów okoliczności i zbrodnie, które ucieleśniają czyste zło. „Jest wiele powodów, dla których robimy to, co robimy, i czasem wystarcza fakt, że po prostu sprawia nam to przyjemność”.
To historia opowiedziana przez młodą obserwatorkę świata, która musi mierzyć się z licznymi przeciwnościami losu, która dąży do prawdy i sprawiedliwości, która musi się uwolnić z kokonu kłamstw, którym szczelnie jest otulona przez najbliższych.
Polecam lekturę tego zaskakującego thrillera, bo to książka pełna mroku. Autor, budując sieć labiryntów, pozwala byśmy po nich błądzili, bazując na naszej błędnej ocenie sytuacji. Ukazuje nam złożoność ludzkiej natury, ostracyzm społeczny, źle rozumianą troskę o drugiego człowieka oraz łatwość w ferowaniu wyrokami.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.