Autor: Przemysław Piotrowski

Dziś o najnowszej książce autorstwa Przemysława Piotrowskiego… „Matnia”. Dla mnie to kolejna książka autora, która bazuje na naturalnym ludzkim strachu… strachu o zdrowie i bezpieczeństwo nienarodzonego dziecka. Oczekiwanie na cud narodzin to okres skrajnych emocji, nadzieja miesza się z lękiem, szczęście przeplata przerażenie. Gdy w tej sytuacji pozostaje tylko jeden rodzic (bo drugi zapada się pod ziemię, zostawiając partnerkę z gigantycznymi zobowiązaniami finansowymi) pytania – jak sobie poradzić? Jak zapewnić wszystko, co niezbędne dziecku? Jak odnaleźć w sobie spokój niezbędny do prawidłowego rozwoju bliźniaczek?… są jeszcze trudniejsze.

To książka klaustrofobiczna, gęsta od lęku nienazwanego zła.

Klimat starego domu i wsi na skraju świata kontrastuje z rozwijającym się pod sercem życiem.

Szczegółowo opisywany rytm dnia ciężarnej bohaterki potęguje przeświadczenie, że coś złego musi się wydarzyć, że coś złego już nadciąga, że bohaterka już jest zanurzona w nieuniknionym.

To historia kobiety, która nie otrzymała w dzieciństwie opieki i miłości. Jako była wychowanka domu dziecka z uporem dąży do zbudowania związku, który da jej bezpieczeństwo, jednak realnie jest łatwym celem dla tych, którym trzeba będzie zapłacić (tym, co najcenniejsze) za pozorną opiekę.

Polecam lekturę książki, byście sami wyrobili sobie opinię… ja już czekam na kolejną książkę Przemysława Piotrowskiego.

Przypominam, że jeszcze można wziąć udział w zabawie i wygrać egzemplarz „Matni”.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.