Nic bez ryzyka
Autor: Jeffrey Archer
„Nic bez ryzyka” autorstwa Jeffreya Archer od Dom Wydawniczy Rebis, to kryminał w brytyjskim stylu, otwierający cykl opowieści o detektywie Wiliamie Warnicku, bo jak podkreśla Autor to nie jest powieść detektywistyczna.
Początkujący detektyw, wychowany przez bogatych rodziców (trochę pod kloszem), ukrywający swoje doskonałe wykształcenie, który zrezygnował z przyspieszonego awansu przysługującego osobom z wyższym wykształceniem by przejść przez wszystkie etapy pracy policjantów. Wchodzący w życie młody człowiek, trochę zasadniczy, trochę nieporadny i naiwny… takie były początki, jak się zmieni i czy się zmieni, bo ponoć mundur zmienia człowieka.
Gdy trafia do wymarzonego Scotland Yardu ma zająć się dziełami sztuki, a w zasadzie oszustami, którzy na kradzieżach i oszustwach próbują się wzbogacić. Tu też rozpoczynają się jego poważniejsze działania związane ze śledztwem dotyczącym skradzionego obrazu Rembrandta z Fitzmolean. Nowe wyzwania dotyczą zarówno śledztwa, jak i pięknej Beth.
Znajdziemy tu morderstwo, tajemnicę, intrygę oraz kradzież. Nie znajdziemy tu morza krwi i niewyobrażalnego okrucieństwa, co dla mnie jest na plus… po ostatnich thrillerach, które czytałam. Potrzebowałam takiego odpoczynku od brutalności świata. Mamy tu niesamowitą elegancję, nie tylko w warstwie słownej.
To co ujmuje w tej książce to niezwykła lekkość przeplatających się wątków, potyczki w sądzie, cudowne żarty, puenty i oczywiście główny bohater. Polubiłam Wiliama od pierwszych stron.
Nie można się oderwać od tej książki. Serdecznie polecam, a ja już czekam na kolejny tom, by poznać dalsze kroki na ścieżce kariery Wiliama.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Dom Wydawniczy Rebis.