Autor: Jakub Małecki

Dziś kilka słów o książce Jakuba Małeckiego „Nikt nie idzie”. To moje kolejne spotkanie z tym Twórcą i kolejny zachwyt. Przypominam również o trwaniu życzliwej akcji.

„Nikt nie idzie” to przepięknie napisana delikatna opowieść o wielkich emocjach. Smutna, nostalgiczna, poruszająca ważne tematy książka o samotności w tłumie, oddaniu, poświeceniu dla drugiej osoby. Ta emocjonalna układanka (ze swoim otwartym zakończeniem) prowokuje do rozmyślań i zostaje w sercu i w głowie na długo.

Ta niewielkich rozmiarów książka (w porównaniu z „Horyzontem”) zawiera mnogość wątków. Dla mnie najważniejsze to historia o codzienności, ludzkich tragediach, stracie i wielkiej rodzicielskiej miłości. Takiej miłości, która jest pełna poświęcenia dla drugiego człowieka, bólu, choroby i wielkiej nadziei. Miłości trudnej, wymagającej, samotnej… miłości matki do chorego dziecka. Relacji, w której znikają własne potrzeby i pozostaje tylko troska o drugą Osobę, całkowicie zależną od Matki.

Serdecznie polecam zarówno ten tytuł, jak i pozostałe książki Jakuba Małeckiego! A ja zabieram się za lekturę „Dżozefa” ?