Autor: Stephen King

Na wstępie pytanie – którą powieść Stephena Kinga oceniacie najwyżej? Którą polecacie?

Dziś o książce „Później” Kinga. Z lękiem sięgałam po tę opowieść, bo jak wiecie boję się bać. Spodziewałam się grozy, która mnie przerazi i bałam się, że będę miała trudność z doczytaniem książki, a otrzymałam wspaniałą historię o relacjach Matki i Syna. Syna… z niezwykłym darem. To opowieść o zrozumieniu, akceptacji, wsparciu i poświęceniu oraz tajemnicy, którą należy skrywać przed światem, bo może być śmiertelnie niebezpieczna.

Kiedy mały chłopiec ze spokojem opowiada o swojej umiejętności widzenia umarłych i rozmowy z nimi można się przerazić. Jednak sposób prowadzenia narracji jest tak niezwykły, że myślimy o tej umiejętności w kategorii pewnego daru. Do czasu… bo gdy umierają źli ludzie, złe rzeczy zaczynają się dziać.

Nie tylko umarli (którzy wyglądają dokładnie tak, jak w chwili śmierci, czyli na przykład z kraterem w głowie od kuli) budzili grozę. W tej historii żywi ludzie momentami bardziej mnie przerażali. To żądze i ułomności żywych wzbudzały największy niepokój… a utrzymanie wiedzy o tajemniczej umiejętności w świecie ludzi nastawionych na zysk budziła największy lęk.

Gorąco polecam Wam lekturę „Później”. Nie ma tu takiej grozy, która pełza pod skórą od pierwszej strony, ale jest coś, co hipnotyzuje, utrzymuje uwagę i wzbudza pewien rodzaj niepokoju.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.