Sprawa mściciela z konwaliowej doliny
Autor: Beata Skarbek
„Sprawa mściciela z Doliny Konwaliowej” autorstwa Beaty Skarbek od Wydawnictwa Novae Res to najkrótszy kryminał jaki czytałam. To zaledwie 140 stron, czyli taki kryminał skondensowany. Co ciekawe, słownictwo jest bardzo finezyjne, absolutnie nie skrótowe (językowe perełki są wielkim plusem tej książki), duża ilość postaci, a przedstawienie relacji między bohaterami i ich rodzinami wyczerpujące.
To książka niespodzianka, do przeczytania na raz. Już opis na okładce obiecuje nam tajemnice, sekrety i strach. Już pierwsze 20 stron przynosi nam kilka trupów, wielu bohaterów i dreszczyk emocji. Mamy tu wciągający wątek kryminalny, szybki romans oraz smaczki językowe. Moim zdaniem to udany debiut z dopracowaną fabułą, podtrzymujący zainteresowanie i emocje czytelnika, aż do momentu pochwycenia mordercy. Język pełen archaicznych konstrukcji podkreśla klimat wyższych sfer (czyli klimat panujący w Konwaliowej Dolinie).
Bohaterowie są ciekawie skonstruowani, można ich polubić, ale również znienawidzić. Chętnie dowiedziałabym się więcej o głównej bohaterce, dlatego liczę na kolejne przygody i na możliwość spotkania z Autorką w dłuższej opowieści.
Detektyw Sabina Chmielewska potrzebuje wsparcia by wyjaśnić sprawę czterech nastolatek, które giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Czy współpraca detektyw Sabiny z Anastazją Sosnowiecką przyniesie rozwiązanie sprawy? Czym kieruje się zabójca? Czy mroczne sekrety wyjdą na światło dzienne?
Polecam tę książkę i poznanie językowej finezji Beaty Skarbek..
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Novae Res