Autor: Justyna Białowąs

Dziś przychodzę do Was z debiutem i to jakim… genialne przygotowanie merytoryczne, wspaniale poprowadzona wielogłosowa narracja i ciekawa intryga kryminalna… czyli „Wołyńska gra” autorstwa Justyny Białowąs.

W niewyjaśnionych okolicznościach ginie założyciel Fundacji Ludobójstwa na Kresach. Ta śmierć stanowi przyczynek do niebezpiecznej podróży. Gra się rozpoczyna. Karty trafiły do uczestników gry. Jagoda i Oleg wyruszają w podróż, która zmieni wszystko.

Książka niespiesznie opisuje dwa dni, gdyż tyle trwa ta niesamowita podróż ku prawdzie, podczas której Jagoda będzie musiała się zmierzyć z trudną historią swojego kraju i swojej… rodziny. Rodziny, w której się milczy o minionych czasach. „W mojej rodzinie nikt nie walczył. Albo walczył, a ja o tym nie wiem. No bo i jak się dowiedzieć, kiedy własna matka i ojciec wolą nie mówić, bo tak bezpieczniej. Bo w tym kraju lepiej nie wiedzieć, niż wiedzieć. Lepiej zapominać, niż pamiętać. Pro wsjak wypadok, na wszelki wypadek.”

Autorka porusza ważny i trudny temat. To książka mocna, budząca emocje, zmuszająca do refleksji i do zweryfikowania swej wiedzy o historii relacji polsko-ukraińskich. „Wołyńska gra” to hołd dla wszystkich związanych z historią wołyńską… „Dla mojej rodziny, którą zamordowali Ukraińcy, i dla Ukraińców, których zamordowała moja rodzina”.

Ta książka niesie wielki ładunek emocjonalny, ukazując trudne karty naszej historii. Gorąco polecam zwłaszcza miłośnikom historii. Książka wciąga od pierwszych stron. Historia przeplata się z intrygą kryminalną, a całość jest wspaniale zbilansowana.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak