Autor: Danielle Daniel

Dziś przychodzę do Was z książką, o której staram się napisać recenzję od czwartku!!! Jednak emocje są we mnie tak wielkie, że trudno mi przelać na papier swój ból, strach i zachwyt. „Córki Klanu Jeleni” autorstwa Danielle Daniel to powieść, która przenosi nas do roku 1657. W Trois-Riviéres jezuici rozpoczęli działania mające na celu nawrócenie rdzennych mieszkańców… bezbożnych dzikusów.

„Matką Marie jest Ziemia, Babką Księżyc, a Dziadkiem Słońce”. Gdy jej mężem zostaje Pierre (głęboko wierzący katolik), jej życie się zmienia. Poraniona kobieta, z bagażem trudnej, bolesnej przeszłości stara się ukoić wielki smutek, ponownie odnajdując się w roli matki. Niestety przepowiednia dotycząca jej najstarszej córki przepełnia każdy dzień lękiem. Jeanne jest wyjątkowa… a to oznacza, że jest zagrożona w świecie białych osadników… W świecie, gdzie kobiety mają jasno określone role, w świecie, gdzie inność jest przejawem grzechu. „Ten biały Kościół upiera się, by wszystkie kobiety się ubierały i zachowywały jak kobiety, a wszyscy mężczyźni się ubierali i zachowywali jak mężczyźni, nawet jeśli nasza natura bywa często niejednoznaczna, a pożądanie zmienne niczym nurt wody. Mój lud wierzy, że tłumienie tych skłonności jest tak nienaturalne, jak próba powstrzymania zmian pór roku”.

To historia o przerażającym okrucieństwie wynikającym z narzucenia sposobu myślenia przez kościół. Organizację zamkniętą na dialog, na różnorodność kulturową. Francuscy osadnicy nie przynoszą oczekiwanej ochrony… przynoszą zniszczenie, pogwałcenie dotychczasowego ładu, zburzenie harmonii z naturą.

To historia rodziny doświadczającej bólu, mierzącej się z sytuacją niszczenia wartości, pogwałcenia praw natury. Opowieść o ludziach wnikliwie obserwujących zachodzące zmiany i przerażonych narzucanymi regułami.

Marii dostrzega w nowej, narzuconej rzeczywistości narastające  nierówności „Widywałam, jak karano kobiety tylko za podejrzenie niewierności wobec mężczyzn, Jacques zaś nie dostał nawet reprymendy. Pewnie dlatego, że poślubił Córkę Jeleni, a ksiądz nas nie szanuje.”

Brak szacunku wobec kobiet… kobiet odczłowieczanych… sprowadzonych tylko do poziomu ich użyteczności dla białych mężczyzn.

Gorąco polecam Wam lekturę… bo to książka, która w niezwykle głęboki sposób ukazuje ból kobiet… ich tragedią… ich śmierć. Musimy pamiętać.

Wszystkim zaginionym i zamordowanym kobietom oraz dziewczętom rdzennej ludności Wyspy Żółwia, a także tym, którzy je kochają.”

We współpracy z Wydawnictwem Mova.