Autor: Max Czornyj

Dziś o książce mocnej, trudnej, bardzo uwierającej (nie tylko w czasie lektury)… „Mengele. Anioł Śmierci z Auschwitz”. Max Czornyj zaprezentował przerażającą historię opętanego szaleństwem pseudonaukowca… historię opartą na faktach… historię wstrząsającą brutalnością chorego umysłu.

„Anioł Śmierci (…) Nie przeszkadza mi to. Jasne, wolałbym być bogiem, ale po prawdzie wszelkie te teologiczne dysputy w ogóle mnie nie interesują. Wiem, że jestem wieczny, tak jak wieczny będzie mój wkład w rozwój nauki.”

Mengele traktował ludzi jak „żywy materiał do swych chorych badań”. Mając przyzwolenie zwierzchników, zarażał wirusami, zszywał ze sobą ludzi, wyrywał płody… te makabryczne sceny są tak przerażające, że tę książkę czytałam długo, potrzebowałam oddechu między jednym eksperymentem a drugim… To książka bardzo poruszająca, przerażająca i przestrzegająca przed odmętami umysłu szaleńca. Bardzo cenię twórczość Maxa Czornyja za szczerość przekazu, za ukazywanie historii w sposób zapadający w serce i umysł, za umiejętność ukazywania postaci historycznych w niezwykle szerokim obiektywie i za stawianie akcentów w taki sposób, że do tych historii się wraca, analizuje i zadaje się najważniejsze pytanie: Czy można było tego uniknąć?

Polecam lekturę osobom o dużej wytrzymałości na brutalne, prawdziwe opisy wcielania w życie tworów skrzywionego umysłu.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia.