Autor: Jenny Blackhurst

Właśnie zakończyłam lekturę thrillera psychologicznego „Morderstwo na szlaku” i powiem Wam, że kolejne spotkanie z twórczością Jenny Blackhurst okazało się bardzo interesujące.

1999

Maisie jedzie do Kanady, by spędzić wakacje z dala od rodzinnych kłopotów, skrycie marzy o ucieczce od narzuconych jej obowiązków i odpowiedzialności za rodzeństwo. W czasie podróży poznaje Serę i Ricka i z nimi chce odbyć dalszą wspaniałą wędrówkę… ta jednak kończy się tragedią. Maisie zostaje świadkiem potworności i doprowadza do skazania jednego z wycieczkowicza.

Sprawa budzi wątpliwości… zwłok nie odnaleziono, Maisie jest jedynym świadkiem, który w czasie wyprawy nie stronił od eksperymentów z używkami i na dodatek inni wycieczkowicze widzieli, jak kłóci się z ofiarą…

Kto jest odpowiedzialny za zbrodnię?

2019

Laura troskliwa matka i szczęśliwa żona jest przerażona, gdyż ktoś jest bardzo blisko zburzenia jej cudownego, zbudowanego na kłamstwie życia. Jej strach szybko zmienia się w gotowość do działania. Musi zrobić wszystko, by ponownie być krok przed Nim… „Powinien wiedzieć, że po tym, co przeżyłam, nie jestem zwykłą mamuśką, jakimś popychadłem w średnim wieku. Nie zemdleję z wrażenia, jak bohaterka romansu, i nie zawaham się przed niczym, by chronić rodzinę – na pewno nie zadrży mi ręka.”

Co łączy Maisie i Laurę? Jak przeszłość wpłynie na teraźniejszość? Kto pragnie zemsty? A kto chce uciec od potwornej historii?

Gorąco polecam lekturę „Morderstwa na szlaku”… to świetna historia, niepokojąca tajemnica, rozbudzająca czytelniczą ciekawość i budząca niepokój. Matka zrobi wszystko by chronić dzieci… ale co oznacza „wszystko” w tej historii?

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.