Sanatorium
Autor: Sarah Pearse
„Sanatorium” to debiut autorstwa Sarah Pearse.
Nowy rozdział… nowy początek.
Lubię w literaturze takie nowe otwarcia.
Szwajcaria, góry, hotel… to idealna przestrzeń na nowe otwarcie… jednak kiedy śnieżyca odcina to urokliwe (z pozoru) miejsce od świata… a w hotelu grasuje morderca, nowy początek może wyglądać inaczej… mrocznie i niebezpiecznie.
Policjantka musi zmierzyć się z mordercą i własną przeszłością. Jedno i drugie stanowi prawdziwe wyzwanie. Tropy są bardzo mało czytelne, bo co można wyczytać ze starych zdjęć i zamazanych dokumentów? Prowadzenie śledztwa, gdy na plecach czuje się oddech demonów przeszłości jest sprawdzianem dla policyjnych kompetencji.
Hotel, który był wcześniej sanatorium dla gruźlików to ciekawa sceneria śledczych zmagań. Postawa głównej bohaterki (która momentami może drażnić, ale niewątpliwie budzi zainteresowanie), dość szczegółowe opisy miejsc i przedmiotów podbudowywały drzemiący niepokój. To mroczny i duszny klimat jest najciekawszym elementem tej książki… i choć oczekiwałam więcej, miło spędziłam czas z lekturą.
Polecam lekturę osobom, które pragną spędzić kilka wieczorów z niespieszną lekturą, dającą oddech po długim dniu, ale nie wywołującą permanentnego drżenia czytelniczych emocji. Makabryczna zagadka i wewnętrzna walka Elin, sprawnie utkana intryga zadowolą niejednego miłośnika gatunku.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński.