Autor:

Czy pożądanie jest równoznaczne z miłością? Czy wdzięczność i oddanie jest równoznaczne z miłością?

Czy budowanie trwałego związku można rozpocząć od wielkiego pożądania? Czy wdzięczność i oddanie może być jedynym i wystarczającym spoiwem związku na lata?

Jakie powinny być fundamenty prawdziwej miłości?

„Wydech” jest bezpośrednią kontynuacją „Wdechu”. Lena, Paweł i Adam… uczuciowy trójkąt. W tle przeszłość, która rzutuje na decyzje, emocje i wydarzenia. Bohaterka książki „Wydech” sama mówi: „Wiem, jak łatwo człowiek może popaść w depresję. Jak łatwo może zwariować… Stracić sens życia…

Istnieją wspomnienia, do których nie chce się wracać. Wydarzenia, o których nie chce się nikomu mówić.

Ale by stanąć na nogi, w pewnym stopniu musimy odciąć się od przeżytych wydarzeń. Wyrzucić z umysłu kotłujące się w nas wspomnienia. Nie dopuścić do ich nieustannego odtwarzania, przeżywania na nowo.”

Tylko czy można się tak łatwo pozbyć traumatycznych przeżyć z przeszłości? Czy łatwo złapać oddech, gdy w ataku paniki tracisz dech w piersi?

Dla mnie to cudowna opowieść o wsłuchiwanie się w siebie. Nauka rozpoznawania własnych uczuć i pragnień. Bo tylko rozumiejąc siebie, można zawalczyć o miłość. Lena analizując siebie, stwierdza „Przekonuję się o brutalnej prawdzie. Nie zaznam upragnionego spokoju, dopóki nie podejmę właściwej decyzji. Nie podejmę właściwej decyzji, dopóki nie zaakceptuję własnych uczuć. Nie zaakceptuję własnych uczuć, dopóki nie zdołam ich zrozumieć, a nie dokonam tego, żyjąc dalej w kłamstwie i balansując pomiędzy przyciągającymi mnie dwoma mężczyznami.”

Jest jeszcze jeden wielki plus tej opowieści. Cudownie zarysowana postać Babci, która jak mentor wysłucha, jak przyjaciel doradzi, jak doświadczona życiowo osoba trafnie oceni sytuację, ale też pomoże sięgnąć po marzenia i pragnienia… jednak czasem warto mieć w głowie „strzeż się marzeń”… bo co gdy zaczynają się urzeczywistniać?